Tak kwitną rozmowy w ECUS. A jak jest w Waszych domach?
Dom to nie tylko adres. To miejsce, w którym nastolatek powinien móc powiedzieć: „jest mi trudno”. Bez strachu. Bez oceniania. Bez krzyku.
Czasem wystarczy zmienić jedno zdanie.

Zamiast mówić: „nie przesadzaj”,
powiedz: „chodź, pogadamy”.

Zamiast: „ogarnij się”,
spróbuj: „widzę, że jest ci trudno”.

Dla młodego człowieka dom powinien być bezpieczną przystanią. Miejscem, w którym może powiedzieć, że w szkole jest ciężko. Że coś poszło nie tak. Że się boi. Że nie daje rady.

Krzyk nie rozwiązuje problemów.
Częściej buduje mur.
A im wyższy mur, tym większa samotność po drugiej stronie.

Bezpieczny dom to taki, do którego chce się wracać. Porozmawiaj ze swoim dzieckiem. Dziś.