Zima w tym roku była długa i mroźna, co najbardziej odczuły osoby w kryzysie bezdomności. Było ich w Elblągu 247, o ponad 50 więcej niż podczas ostatniego ogólnopolskiego badania, przeprowadzanego co dwa lata.
– Dwa lata temu było to 189 osób. Myślę, że wynika to z tego, że badanie było prowadzone dłużej, czyli obejmowało nie tylko noc, ale również dni. Były to dwa dni – od 3 do 5 marca. Długa i mroźna zima sprawiła, że dużo osób zdecydowało się na pobyt w schronisku, noclegowni bądź ogrzewalni – mówi Magdalena Falkowska, zastępca dyrektora Elbląskiego Centrum Usług Społecznych.
– Dodajmy, że ta ilość bezdomnych nie przekłada się na ilość tych, którym pomagamy. Z raportu wynika, że w tym roku mamy więcej osób w kryzysie bezdomności, jednak w porównywaniu do wcześniejszych lat osób korzystających z naszej pomocy jest mniej więcej tyle samo – odkreśla Alicja Chudzińska, pracownik socjalny w Zespole ds. Spraw Bezdomności w ECUS.
Wyście z bezdomności jest możliwe, ale wymaga od osoby w takim kryzysie wysiłku i współpracy ze służbami niosącymi pomoc, m.in. z ECUS.
– Mamy duży wachlarz ofert pomocy: od schronienia w różnych placówkach, przez pomoc rzeczową, finansową, doradztwo, pracę socjalną. Zima minęła, ale nasza praca z osobami w kryzysie bezdomności wciąż trwa – dodaje Alicja Chudzińska.
Największą grupę osób w kryzysie bezdomności stanowią osoby powyżej 60. roku życia. Najbardziej jednak rośnie liczba osób młodych, wśród których najczęstszym powodem kryzysu są uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Większość osób w kryzysie bezdomności to mężczyźni.
Badanie odbywa się co dwa lata z inicjatywy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego zadaniem jest zbieranie i analizowanie danych o osobach w kryzysie bezdomności, by skuteczniej planować pomoc, zarówno lokalnie, jak i w skali całego kraju.





























